Czym jest ROAS
ROAS (Return on Ad Spend) to stosunek między przychodem z reklamy a kosztami poniesionymi na tę reklamę.
Wzór: ROAS = przychód z reklamy ÷ koszty reklamy
Przykład: kampania kosztowała 10 000 zł i przyniosła przychód 50 000 zł. ROAS wynosi 5. Każda zainwestowana złotówka przyniosła 5 złotych przychodu. Czasem ROAS podaje się też w procentach, w tym przypadku jest to 500%.
Jaki ROAS jest dobry
Nie ma jednej uniwersalnej odpowiedzi. Idealny ROAS zależy od marży, branży i struktury kosztów sklepu internetowego. Ogólnie przyjmuje się, że ROAS poniżej 2 (200%) jest dla większości sklepów internetowych długoterminowo nie do utrzymania. ROAS na poziomie 3–5 to typowy cel, ale wiele sklepów potrzebuje znacznie wyższych wartości, by pokryć koszty logistyki, obsługi klienta i prowadzenia działalności. ROAS 10+ (1000%) to świetny wynik, ale zwykle bardzo trudno utrzymać go na dłuższą metę.
Czym ROAS różni się od ROI
ROAS i ROI to pokrewne metryki, ale mierzą różne rzeczy:
- ROAS (Return on Ad Spend) mierzy wyłącznie zwrot z wydatków na reklamę, to stosunek przychodu do budżetu reklamowego
- ROI (Return on Investment) to szersza metryka, która obejmuje wszystkie koszty (narzędzia, prowadzenie działalności, czas) i mierzy całkowity zysk z inwestycji
ROAS może wyglądać świetnie, ale jeśli uwzględnisz wszystkie pozostałe koszty, realne ROI może być znacznie niższe.
Jak zwiększyć ROAS
Na ROAS wpływa nie tylko ustawienie kampanii, ale cała ścieżka zakupowa klienta. Najskuteczniejsze sposoby, by go poprawić:
- Lepsze targetowanie – reklama wyświetlana właściwym odbiorcom ma wyższy współczynnik konwersji
- Segmentacja klientów – różne grupy klientów reagują na różne komunikaty, a spersonalizowana reklama przynosi lepsze wyniki
- Wykorzystanie własnych grup odbiorców – klienci z Twojej bazy konwertują znacznie lepiej niż zimni odbiorcy
- Optymalizacja sklepu internetowego – reklama przyciąga klienta na stronę, ale na konwersję wpływają szybkość strony, przejrzystość procesu zamówienia i wiarygodność sklepu internetowego
ROAS a e-mailing
E-mailing pośrednio pomaga zwiększać ROAS płatnych kampanii. Klienci, którzy mają kontakt z Twoją marką przez e-mail, konwertują z reklamy znacznie lepiej. Znają Cię i Ci ufają. Co więcej, dzięki synchronizacji bazy z Leadhuba do Meta Ads, Google Ads lub Sklika kierujesz reklamę skuteczniej na podstawie danych first-party z e-mailingu.
Najczęstsze pytania
Czym ROAS różni się od udziału kosztów reklamy w przychodzie?
Udział kosztów reklamy w przychodzie to ta sama metryka co ROAS, tylko wyrażona odwrotnie – jako procent kosztów w stosunku do przychodu. Niski udział kosztów oznacza skuteczną kampanię, podobnie jak wysoki ROAS. To po prostu ta sama wartość pokazana z drugiej strony.
Dlaczego mam wysoki ROAS, a sklep internetowy wciąż nie zarabia?
ROAS nie uwzględnia pozostałych kosztów, takich jak marża, dostawa, obsługa klienta czy prowadzenie sklepu internetowego. Wysoki ROAS nie oznacza więc automatycznie zysku. Dla pełnego obrazu trzeba śledzić również ROI i marżę brutto.
Czy e-mailing może pomóc zwiększyć ROAS?
Klientów posegmentowanych w Leadhubie według zachowania lub analizy RFM synchronizujesz do Meta Ads, Sklika i Google Ads jako własne grupy odbiorców. Reklama kierowana na te segmenty ma znacznie wyższy ROAS niż reklama na zimnych odbiorców.